Kino plus konteksty
Blog > Komentarze do wpisu
Horrory Świata - "Dreszcze" - recenzja

Sorum CoverDreszcze, Sorum

Korea Południowa 2001

Reżyseria: Jong-chan Yun

Obsada: Jin-young Jang, Myeong-min Kim, Ju-bong Gi, An Jo, Young-hoon Park

Dystrybucja: IDG

Recenzując koreańskie horrory ma się wrażenie tej samej wtórności, którą pierwotnie wyczuwa się na ekranie. Na szczęście czasem trafiają się filmy takie jak „Sorum”, potrafiące sprawić oglądającemu niespodziankę. Nawet jeśli spodziewany horror okazuje się być psychologicznym thrillerem, a „dreszcze” to najbardziej mylący tytuł, jaki mógł się mu przytrafić.

Główny bohater tej opowieści, Yong-hyun, jest trzydziestoletnim taksówkarzem, który właśnie wprowadza się do obskurnego mieszkania w równie zaniedbanym bloku. Jedynym towarzyszem jego życia jest chomik, do czasu kiedy poznaje atrakcyjną sąsiadkę, Sun-young. Oboje mają mnóstwo tajemnic i szybko nawiązują nić porozumienia. Posępne mury budynku staną się świadkiem namiętności, która wiedzie ku zbrodni.

„Dreszczom” daleko od typowego komercyjnego hitu, do którego przyzwyczaili nas koreańscy twórcy, szykujący się na letni kinowy sezon. Fabuła rozwija się niespiesznie. Podsuwa nam tropy, a potem krąży wokół nich, opierając się na niedopowiedzeniach. Podglądamy życie lokatorów, pełne beznadziei i niespełnionych marzeń, pogrążone w dołującej atmosferze, którą pogłębia ponure otoczenie. Obdrapane ściany posmarowane starym graffiti, pulsujące światło na opustoszałych, zagraconych niepotrzebnym sprzętem korytarzach. Zimny, szary beton, do którego wracają współcześni nomadowie, głównie po to, by odpocząć po całym dniu pracy.

Ludzie są w „Dreszczach” najstraszniejsi. Ich życia to najczęściej pasmo niepowodzeń, wypełnione poczuciem beznadziejności i tęsknoty za czymś, co bezpowrotnie utracili. Niektórzy noszą w sobie rany po śmierci bliskich, inni nigdy nie dążyli ich poznać. Sąsiad Yong-hyuna wciąż trzyma w mieszkaniu książki, jedyny ślad po wydawnictwie, które kiedyś zbankrutowało. Jego nadzieją stała się powieść, nad którą pracuje, wprowadzająca nas w jeszcze jedną tajemnicę.

Blok, w którym mieszka Yong-hyun, jest ponoć nawiedzony. Nocami słychać kobiecy głos, śpiewający kołysankę, a sąsiedzi wspominają o tragedii, jaka wydarzyła się przed wieloma laty. Nie staniemy się jednak świadkami żadnego nadprzyrodzonego wydarzenia. Reżyser, Jong-chan Yun, opiera się głównie na sile sugestii, poszlakach i klimacie, dzięki czemu istnienie ducha można przyjąć... albo i nie. Nie jest on osią, wokół której kręci się fabuła. Za prawdziwe zbrodnie są odpowiedzialni wyłącznie ludzie.

Aktorstwo to mocna strona filmu, w którym opowieść snuje się w nieco leniwym tempie. Myeong-min Kim gra emocjonalnego kalekę, ukrywającego swą mroczną naturę za fasadą hipokryzji. Troskliwie opiekuje się swoim chomikiem, wielbi Bruce’a Lee... i nie ma żadnych skrupułów, by zakopać ciało męża Sun-young, którego ta zabiła w samoobronie. Nagrodzona Blue Dragon Award Jin-young Jang w roli Sun-young to swoista femme fatale, pragnąca żyć po swojemu, ale wskakująca z jednego niefortunnego związku w inny, uwięziona w betonowej pułapce na równi z innymi lokatorami.

„Dreszcze” to film bardzo surowy, niemal pozbawiony muzyki, oszczędnie dawkujący napięcie. Kręcony z cierpliwością, której wymaga się też od widza. Metodycznie odsłaniający ciemne strony ludzkiej natury na przykładzie przeciętnego człowieka, a przy tym krążący wokół tematu przeznaczenia, na szczęście w sposób delikatny, pozbawiony banałów. Dość nieszczęśliwie zakwalifikowany jako horror, „Dreszcze” to w rzeczywistości thriller, nastrojowy, choć mało efektowny. Przeznaczony dla osób, którzy nad festiwal strachu przedkładają nieznośne uczucie niepokoju.

wtorek, 12 lutego 2008, almaaghra
Tagi: horror Korea

Polecane wpisy

  • Blind, Cat - zwiastuny

    Nadchodzący koreański thriller, Blind , od Ahna Sang-hoon, reżysera horroru Arang to opowieść o niewidomej kobiecie, która była świadkiem zbrodni. Nie tylko do

  • Zwiastun A Ruined House

    Niedawno prezentowałam teaser do nowego koreańskiego horroru A Ruined House ( Deserted House ). Zapowiadana na sierpień produkcja dorobiła się strony interneto

  • "Paranormal Activity" po koreańsku?

    Zwiastuny, zwłaszcza teasery potrafią być mylące, ale tak to właśnie wygląda. Wiadomo na razie tyle, że reżyserem "A Ruined House" (nieoficjalny tytuł) jest Lee

  • Akademik cz 3

    Patrzył na jej spokojny sen, regularne ruchy klatki, przerywane z rzadka króciutkim mamrotaniem. Wielu uznałoby, że to najlepszy moment, znajomości z tym osobni

  • Creepypasta 2

    Niedawno, zupełnie niedawno temu, tak ze cztery lata, byłem sobie w domu bez żony, tylko z dziećmi. Oba kochane skarby już słodko spały w naszym łóżku, jako że

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
milczacy_krytyk
2008/02/23 21:04:38
Zachęciłaś mnie tą recenzją do obejrzenia tego filmu. Z pewnością niedługo po niego sięgnę :)

Pozdrawiam
-
almaaghra
2008/02/23 22:48:16
Podziel się wrażeniami, kiedy już obejrzysz.

Pozdrawiam również.


CinemaAsia na Twitter

Kontakt: cinemaasiablog@gmail.com